La Spor­ti­va to marka w za­sa­dzie nie­obec­na na pol­skim rynku. Cza­sa­mi można spo­tkać na za­wo­dach czy tre­nin­gu kogoś bie­gającego w ich bu­tach, ale te chwi­le zda­rzają się równie rzad­ko co wy­gra­na w totka. Ostat­nio zrobiło się jed­nak o Włochach trochę głośniej, gdy w ramy ich sze­ro­kie­go teamu dostał się po­wszech­nie lu­bia­ny Tony Kru­pic­ka, re­zy­gnując tym samym z barw New Ba­lan­ce.

34b5a510-a4f1-4562-a9b9-624e3598de8f

Ważniej­sze dla nas po­win­ny być jed­nak ich buty, a tu także w tym se­zo­nie po­ja­wiła się cie­ka­wa no­win­ka – model Aka­sha, o którym pisze się przede wszyst­kim w kon­tekście biegów ultra. Na początek po­zwolę sobie jed­nak na uwagę do­tyczącą sfery wi­zu­al­nej – Aka­sha na tle in­nych butów La Spor­ti­vy wygląda na­prawdę do­brze. Do tej pory nie mogłem pa­trzeć na ich pro­duk­ty, tym razem dałem się mile za­sko­czyć.

Prze­chodząc jed­nak do za­po­wia­da­nych właściwości tych butów – mają one łączyć ochronę i wygodę prze­ta­cza­nia stopy po wy­ma­gającym te­re­nie z dużą ela­stycz­nością po­de­szwy. W tym celu Akashę położono na dwóch cen­ty­me­trach pian­ki, sto­sując przy tym 6 mi­li­me­trową różnicę między piętą i przo­do­sto­piem. Takie ze­sta­wie­nie po­win­no spra­wić, że pokażą one swoje za­le­ty właśnie pod­czas dłuższych startów.

Już po fot­kach można jed­nak mieć wątpli­wości odnośnie żywot­ności Aka­shy – połącze­nie twar­dych ele­mentów z oko­lic środka i czuba cho­lew­ki z (po­dob­no) prze­wiewną siatką, która do­dat­ko­wo uzbro­jo­na jest w gu­mo­we ele­men­ty wzmac­niające, to pro­sty prze­pis na dziu­ry. Prze­ra­biał to nie­je­den pro­du­cent i wy­da­je się, że po­dob­ny los może czekać La Spor­tivę.

I tym razem wolałbym się jed­nak mylić…

Grzegorz Soczomski

Pin It on Pinterest

Share This