Może to czas na Ciebie – zapytał Marcin Świerc, a ja nie zastanawiałam się dwa razy. Dlatego w tym sezonie stawiam na ekstremalne biegi i wspinaczkę w jednym – o planach na nadchodzący sezon opowiada nam Natalia Tomasiak, najmłodsza zawodniczka Salomon Suunto Team Poland.

3b01b97e-e9f7-42a9-bc2b-969d27749c84

Natalia Tomasiak

Plany mają to do sie­bie, że się zmie­niają. Na początku se­zo­nu myślałam o jed­nym, dwóch star­tach za gra­nicą, ale dołącze­nie do Sa­lo­mon Su­un­to Teamu dało o wiele większe możliwości. Przede wszyst­kim praw­do­po­dob­nie uda się spełnić moje największe ma­rze­nie czyli start w Trom­so Sky­Ra­ce. Pier­wot­nie myślałam o tym biegu w per­spek­ty­wie dwóch-trzech lat. Tym­cza­sem życie przy­no­si miłe nie­spo­dzian­ki. Taką nie­spo­dzianką był film z Trom­so od Mar­ci­na Świer­ca, z którym w tym roku dość dużo współpra­cuję. Wysłał mi go z py­ta­niem: „Może czas na Cie­bie?”. Od­pi­sałam mu, że to ma­rze­nie i kiedyś stanę tam na star­cie. Moja od­po­wiedź trafiła do com­mu­ni­ty me­na­ge­ra na­sze­go teamu, który zajął się resztą.

I tak od słowa do słowa po­ja­wiła się idea wzięcia udziału w cyklu Pu­cha­ru Świata Sky­run­ning Extre­me. Jak wia­do­mo, do kla­sy­fi­ka­cji liczą się dwa naj­lep­sze star­ty. A po­nie­waż moja praca jak i możliwości fi­nan­so­we są ogra­ni­czo­ne, zde­cy­do­wałam się wy­star­to­wać obok Trom­so jesz­cze w Sa­lo­mon Glen Coe w Szko­cji. Oba to bar­dzo trud­ne tech­nicz­nie biegi, sto­sun­ko­wo krótkie jak na ultra (ok. 50km), ale z bar­dzo dużymi prze­wyższe­nia­mi. To­wa­rzyszą im od­cin­ki bar­dzo tech­nicz­ne, mo­men­ta­mi jest to już po pro­stu wspi­nacz­ka.

ffcc6f27-abe9-4de4-868d-b85225645bd7

Marzenia się spełniają

Trom­so było moim wiel­kim ma­rze­niem. Byłam już dwa razy za kołem pod­bie­gu­no­wym (wy­pra­wa na Spits­ber­gen oraz wy­pra­wa ski-to­uro­wa do Parku Na­ro­do­we­go Sarek) i nadal mnie tam ciągnie. Lubię Skan­dy­na­wię, nie prze­szka­dza mi zimno. Poważniej zaczęłam biegać do­pie­ro w zeszłym roku, tak na­prawdę ciągle szu­kam opty­mal­nych dy­stansów, ale lubię tech­nicz­ne za­wo­dy, zda­rza mi się kilka razy w se­zo­nie wspi­nać. Dla­te­go też padł pomysł dru­gich zawodów z tej serii.

Będą to najważniej­sze star­ty w se­zo­nie, wy­ma­gające za­pew­ne spe­cy­ficz­ne­go tre­nin­gu. Mam świa­do­mość, że mogę być tylko tłem dla in­nych za­wod­ników, ale po to są ma­rze­nia, żeby je re­ali­zo­wać. Nie wiem, czy taką szansę na start miałabym za rok bądź dwa, kiedy mogłabym się do tego le­piej przy­go­to­wać, więc jeśli dostałam szan­se w tym roku, to z niej ko­rzy­stam. Ale na tym nie ko­niec. Myślę jesz­cze o Szczaw­ni­cy, Biegu Mar­du­le, może DFBG. Do­sta­liśmy również za­pro­sze­nie na Trans­vul­ca­nie, gdzie po­biegnę ma­ra­ton. Ten start trak­tuję tre­nin­go­wo, żeby prze­trzeć się na are­nie między­na­ro­do­wej. Głównie jadę tam, aby wspie­rać i po­ma­gać na tra­sie Mag­dzie, Mar­ci­no­wi i Pawłowi (Łączak, Świerc i Dybek, przyp. UTRM)

A najważniej­sze, że urlop pra­wie za­ak­cep­to­wa­ny, naj­bli­si wspie­rają i po­ma­gają spełniać moje ma­rze­nia. W tym miej­scu bar­dzo ser­decz­nie chciałabym podziękować spon­so­rom bez których cały pro­jekt nie wy­szedłby poza strefę marzeń: Sa­lo­mon, Su­un­to, Urząd Mia­sta Kry­ni­cy-Zdrój, oraz fir­mie Salco. Trzy­maj­cie kciu­ki!

Na­ta­lia To­ma­siak
tekst pochodzi z 3-4 numeru „Ultra Trail Runner Magazyn”

Pin It on Pinterest

Share This